Witaj serdecznie w portalu informacyjnego Skawina24.com! W przypadku problemów - skontaktuj się z nami.

Przeczytano: 2162 | Kategoria: Wydarzenia

Data dodania: Sobota, 7 gru 2019, 12:51

Skawina ma rzecznika prasowego. "Wątpliwości było dużo"

Skawina ma rzecznika prasowego.

- Uznałem, że swoje zadanie spełniłem i mogę z podniesioną głową zejść ze sceny - przyznaje Marcin Kozielski, nowy rzecznik prasowy UMiG Skawina, a wcześniej m.in. dziennikarz Radia ESKA i Radia WAWA.

Był pan dziennikarzem, teraz jest rzecznikiem. Miał pan wątpliwości przed decyzją o postawieniu się na drugiej stronie "barykady"?

Wątpliwości przed przejściem na "drugą stronę barykady" było bardzo dużo. W mediach zostawiłem kawał serca i odejście było dla mnie trudną decyzją. Do odłożenia mikrofonu na półkę przymierzałem się już od jakiegoś czasu, jednakże miłość do radia skutecznie mnie powstrzymywała. Miłość trudna, bolesna, czasem niewdzięczna, ale szczera i silna, tak jak to z miłością bywa. Jakiś mały kamyczek do naprawiania świata dorzuciłem i kilka rzeczy udało się zmienić na lepsze. Uznałem, że swoje zadanie spełniłem i mogę z podniesioną głową zejść ze sceny. Dziennikarstwo to nie zawód, lecz styl życia i z przyjemnością muszę stwierdzić, że bycie rzecznikiem prasowym wbrew pozorom od pracy dziennikarza wiele się nie różni. 

Na czym dokładnie polega pana rola?

Moja praca oprócz oczywiście rozmawiania z mediami, koncentruje się wokół tworzenia i realizowania strategii komunikacyjnej Urzędu Miasta i Gminy w Skawinie. Wciąż "szukam tematów" o Skawinie (choć teraz mam bliżej i łatwiej je znajduję), piszę artykuły oraz chwytam za mikrofon w trakcie przygotowywania materiałów video. Rzecznik prasowy również musi być stale pod telefonem, dyspozycyjny i gotowy do działania, więc jest to dla mnie bardzo znajomy styl pracy. Ciekawym i nowym doświadczeniem jest natomiast sama rozmowa z mediami. Środowisko dziennikarskie jest bardzo wąskie i hermetyczne, więc to praca ze znajomymi twarzami.

Co sprawiało panu największy problem, a co było największym ułatwieniem po zmianie pracy?

<śmiech> Chyba właśnie wywiady były dla mnie największym problemem. Zdecydowanie trudniej jest przygotować odpowiedzi niż zadawać pytania. Tutaj nie ma drugiego podejścia i świadomość, że nie mam 100-procentowego wpływu na treść materiału była dla mnie i wciąż jest bardzo obciążająca. No i zdałem sobie sprawę, że to dziennikarz w trakcie rozmowy jest prawdziwym panem sytuacji. Wcześniej niby też to wiedziałem, ale jakoś nie zwracałem na ten fakt uwagi.

Największym ułatwieniem natomiast była dla mnie znajomość Skawiny, struktury urzędu i, co najważniejsze, ludzi tworzących miasto i gminę. Współpracowałem zarówno z ratuszem, jak i stroną społeczną. Kontaktowałem się z instytucjami kultury, organizacjami pozarządowymi, sportowcami, przedsiębiorcami, często przeprowadzałem sondy uliczne, podchodziłem do mieszkańców i pytałem, co myślą o sprawach dotyczących Skawiny. Pierwszego dnia nowej pracy czułem się, jakbym był u siebie. Znajome twarze, nazwiska i miejsca.

Dziennikarstwo to wprost dążenie do prawdy i informowanie o niej opinii publicznej. Rzecznik tymczasem ma działać na korzyść konkretnego podmiotu. Jak odnajduje się pan na nowym stanowisku po kilku miesiącach pracy?

Czuję się jak ryba w wodzie. Przez ostatnie 3 lata współpracowałem z niemalże wszystkimi działającymi w przestrzeni publicznej skawiniakami. Znam dzięki temu różne punkty widzenia i staram się być łącznikiem między urzędem a mieszkańcami, co robię przede wszystkim za pomocą mediów, które informują o tym, co się u nas dzieje. Jednocześnie aktywnie działam na portalu internetowym oraz facebooku urzędu. Robię to, na czym się znam, czyli piszę jasne, krótkie, proste i konkretne treści.

Rzeczywiście, dziennikarstwo to informowanie opinii publicznej. Rzecznik prasowy również to robi, mówi do mieszkańców w telewizji, radiu, prasie, internecie, właśnie za pomocą dziennikarzy. Do tego sam tworzy własne materiały, choć faktycznie pod auspicjami instytucji, którą reprezentuje. Dziennikarz natomiast pracuje w redakcji i również działa na korzyść i dla marki konkretnej firmy. Te różnice naprawdę nie są duże.

Czy do rzecznika w Skawinie mogą zwracać się wyłącznie dziennikarze czy odpowiada pan również na pytania mieszkańców?

Rolą rzecznika prasowego jest przede wszystkim komunikacja z mediami. Faktycznie, pomagam w opracowywaniu odpowiedzi na część pytań mieszkańców, ale koncentruję się na dziennikarzach i obsłudze medialnej wydarzeń, w których Skawina bierze udział.

Brak galerii zdjęć

Zdjęcia (0)

Dodaj komentarz:

Komentarzy (4)

Pola oznaczone * są obowiązkowe

Autor: Witek | Dodane: Wtorek, 10 gru 2019, 13:00

Koordynator remontów niedokończonych i inwestycji bezsensownych. Oczywiście z własnym rzecznikiem i sześcioma vicekoordynatorami.

Autor: ciekawy | Dodane: Wtorek, 10 gru 2019, 11:24

Oficer pieszo-rowerowy, rzecznik prasowy - kto jeszcze jest potrzebny? Barista, przewodnik turystyczny, wodzirej i wizażysta? Wpisujcie swoje propozycje.

Autor: Qu | Dodane: Wtorek, 10 gru 2019, 10:57

Na nic pieniedzy nie ma w gminie a tu rzecznika powołują potrzebny on jak drzwi w lesie

Autor: Marc | Dodane: Poniedziałek, 9 gru 2019, 09:51

Do Paweł: Twoje prawo wypowiedzieć się na temat potrzeby posiadania przez Urząd rzecznika, ale przestań człowieku obrażać ludzi i lecz swoje kompleksy gdzie indziej (najlepiej u profesjonalnego psychologa).

Strona Skawina24.com wykorzystuje pliki cookies.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

Polub Nas!



Najpopularniejsze