Witaj serdecznie w portalu informacyjnego Skawina24.com! W przypadku problemów - skontaktuj się z nami.

Przeczytano: 2889 | Kategoria: Kultura

Data dodania: Poniedziałek, 12 sty 2015, 12:28

"Baster" ocalony od zapomnienia

Na początku 2015 r. do rąk czytelników trafi "Baster" - nieukończona powieść Henryka Różyckiego, która od 1909 r. pozostawała w rękopisie. Wydawnictwo to jest efektem współpracy pomiędzy prawnukiem autora Krzysztofem Jastrzębskim, Towarzystwem Przyjaciół Skawiny, reprezentowanym przez ppłk. Stanisława Grodeckiego a dr. Marcinem Kanią, wykładowcą edytorstwa na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie. Przypomnijmy, że w listopadzie 2014 r. zespołowi temu udało się wydać inną powieść Różyckiego "Rok 1863 w Skawinie".

"Baster" jest obecnie najstarszym znanym utworem skawińskiego literata. Nie wiadomo, dlaczego Henryk Różycki nie ukończył tego dzieła. Pozostawił jednak obszerny szkic powieściowy, który można traktować jako utwór samodzielny, z otwartym zakończeniem, i którego lektura przyniesie czytelnikom dużą satysfakcję.

Kanwę opowieści Różycki oparł na prawdziwej historii XIX-wiecznego przestępcy Filipa Bastera. Jak informowała prasa galicyjska, w roku 1881 przestępca ten uciekł z więzienia w Wiśniczu lub w Krakowie i ukrywał się w różnych miejscowościach powiatu krakowskiego. Przez kolejne lata cesarsko-królewskiemu wymiarowi sprawiedliwości nie udawało się wytropić zbiega. Pod koniec 1883 r. za informacje o nim wyznaczono nawet nagrodę w wysokości 300 złotych reńskich. Im dłużej Baster przebywał na wolności, tym bardziej umacniała się jego legenda. Mówiono o nim jako o utalentowanym rozbójniku, mistrzu kamuflażu, zdolnym zmylić każdą pogoń i wywieść w pole nawet najtęższych "policmajstrów". Tę szczęśliwą dla Bastera passę przerwał zbieg okoliczności. 3 czerwca 1885 r., czyli po czterech (!) latach ukrywania się, rozbójnik został dostrzeżony w okolicach wsi Balice przez? małego pastuszka. Natychmiast do Balic wysłano oddział żandarmerii. Funkcjonariusze otoczyli dom, w którym ukrywał się zbieg. Jak donosi prasa - doszło do spontanicznej wymiany ognia. W wyniku strzelaniny Filip Baster został śmiertelnie ranny.

- Baster umarł, przetrwała za to jego legenda - mówi dr Marcin Kania. - Mamy koniec XIX i początek XX w. W świadomości polskich pisarzy i czytelników ciągle żywy jest etos wielkich buntowników romantycznych, intensyfikuje się ponadto piękna legenda zbójników podhalańskich. Piszą o nich m.in. Seweryn Goszczyński, Lucjan Siemieński, Jadwiga Łuszczewska (Deotyma) oraz Kazimierz Przerwa-Tetmajer. Ponadto ze Stanów Zjednoczonych przenikają do Europy sensacje o pojedynkach rewolwerowców. W sierpniu 1906 r. do Galicji przybywa nawet sam Buffalo Bill (William F. Cody) i daje na krakowskich Błoniach widowiskowe przedstawienie. To oddziałuje na wielu młodych ludzi, zwłaszcza tych obdarzonych bogatą wyobraźnią. A takim bez wątpienia jest Henryk Różycki.

Jednak książka "Baster" nie stanowi dokładnego odzwierciedlenia wydarzeń opisanych przez galicyjską prasę.

- Powieściowy Jasiek Baster to postać wielowymiarowa, a przez to interesująca. Autor kreuje swego bohatera na dobrego łotra, podkrakowskiego Janosika, który zabiera bogatym, rozdaje biednym, sobie zaś zostawia tyle tylko, ile potrzeba mu do życia... Jest przy tym człowiekiem snującym filozoficzną refleksję o swoich czynach - mówi dr Kania. - Jestem wdzięczny Krzysztofowi Jastrzębskiemu za to, że przekazał ten materiał do opracowania i do druku. Dzięki temu możemy dzisiaj, po 106 latach, poznawać warsztat pisarski Henryka Różyckiego w początkowej fazie jego rozwoju.

- Nie wiemy, jaki naprawdę był historyczny Filip Baster - dodaje Krzysztof Jastrzębski, prawnuk autora, autor strony moja-skawina.pl. - Możemy snuć o nim domysły, takie jak snuł Henryk Różycki. Miał od nas jednak prostsze zadanie, w jego czasach żyli jeszcze ludzie, którzy mogli Bastera znać osobiście. Nam zaś pozostał przekonująco napisany utwór beletrystyczny, w którym prawda miesza się z fikcją, a wyobraźnia autora ożywia przeszłe fakty, o których, zapewne, już dawno byśmy zapomnieli.

Kolejną książką Różyckiego, którą Krzysztof Jastrzębski i Marcin Kania pragną przedstawić czytelnikom, będzie utwór "Gruzy" - powieść na tle historycznym z dziejów "Konfederacji Barskiej", znana jako "Konfederaci Barscy w Skawinie". Jak podkreśla dr Marcin Kania, teraz zespół będzie zajmować się powieściami ukończonymi przez Różyckiego. 

Patronat medialny nad wydaniem powieści sprawuje Skawina24.com.

Brak galerii zdjęć

Zdjęcia (0)

Dodaj komentarz:

Komentarzy (0)

Pola oznaczone * są obowiązkowe

Strona Skawina24.com wykorzystuje pliki cookies.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

Polub Nas!



Najpopularniejsze