Witaj serdecznie w portalu informacyjnego Skawina24.com! W przypadku problemów - skontaktuj się z nami.

Przeczytano: 1925 | Kategoria: Kultura

Data dodania: Wtorek, 27 sty 2015, 18:49

Spotkanie z autorką "Kruchości porcelany"

Spotkanie z autorką

Skawiński Salon Literacki i skawińskie biblioteki mają zaszczyt zaprosić na spotkanie z
Moniką Sawicką, pisarką i dziennikarką, autorką m.in. takich powieści jak: Przed oczami, M do kwadratu czy Kruchość porcelany. Odbędzie się ono 1 lutego 2015 (niedziela) o godzinie 15.00 w Pałacyku "Sokół" ul. A. Mickiewicza 7.

Monika Sawicka o sobie...
Jestem dzieckiem grzechu. Grzechu zaniedbania w nauce do egzaminu z Zobowiązań na III roku Prawa na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego. Jestem dzieckiem owego grzechu choć sama siebie wolę nazywać owocem miłości milicjanta i niedoszłej prawniczki.

Mama studiów nie skończyła, gdyż byłam bardzo absorbującym dzieckiem. Mój żywot byłby krótki, gdyby nie heroiczny czyn tatusia, który uratował mnie przed śmiercią z rąk mamy. Darłam się tak głośno i tak długo, że mama uciekła się do próby usiłowania zabójstwa za pomocą poduszki.

Jako córka milicjanta całkiem zdrowa na umyśle być nie mogę i nie jestem. Jako nastolatka słuchałam Anny Jantar, Ireny Santor, nuciłam pod nosem Jerzego Połomskiego, gdy w tym samym czasie moi rówieśnicy słuchali Lady Pank, Oddziału Zamkniętego i Budki Suflera.

Książki czytałam w takim tempie, że mama nie nadążała mi ich kupować. Gdy miałam lat 13 miałam już za sobą "Medaliony" Zofii Nałkowskiej oraz większość pozycji o Holocauście. Gdy już do końca utwierdziłam się w swojej nienormalności, postanowiłam postawić kropkę nad i, i zostać aktorką albo patologiem.

Gdy odkryłam, że muszę posiąść wiedzę z zakresu biologii, chemii itp., porzuciłam nieprzemyślaną decyzję krojenia nieboszczyków i skupiłam się na aktorstwie. Tu stanął mi na drodze zgryz i zakończyłam karierę aktorską, zanim zaczęłam o niej poważnie myśleć.

Okres sielanki trwał do matury. Później wyszłam za mąż, do tej pory nie wróciłam. Monika Sawicka, de domo Ubysz. Rocznik - najlepszy. Nieodrodna córka swoich rodziców - nie mają szans, żeby się mnie wyprzeć.

Z wykształcenia i zamiłowania - dziennikarz.

Z chorobliwej ambicji - absolwentka stosunków międzynarodowych, więc ustosunkowana jestem dobrze.

Bo tak wyszło - żona przedsiębiorcy, czyli biznesłomen (biznes łomem).

Bo tak miało być - matka fantastycznej DOROSłEJ OD KILKU JUŻ LAT, CÓRKI.

Dlaczego piszę? - bo tylko pisanie dostarcza mi tlen do płuc. Bo dzięki temu mogę udawać, że jestem normalna.

Drugą moją butlą z tlenem jest czytanie. Najchętniej wracam do jednej z najpiękniejszych opowieści o niezwykłej miłości, do książki Williama Whartona "Spóźnieni kochankowie".

Słucham Edith Piaf, Michała Bajora, Cohena, Swingu, a wszystko to w wannie i w łóżku przy płonących świecach. Bacznie jednak pilnuję by koty nie puściły z dymem mieszkania, więc moja przyje mność nie jest pełna. Film, który wprawia mnie w zadumę to "Dom dusz i "Życie jest piękne".

Trzecia butla z tlenem, a właściwie wielka pompa wtłaczająca we mnie życie, to moja córka. I wcale nie mam jej za złe tego, że jest mądrzejsza ode mnie.

Student jaki jest - każdy widzi. Sawicka jaka jest - też każdy widzi. Z tym, że jedni widzą więcej, a inni tylko to, co chcą zobaczyć.

Niektórzy zaś nie widzą nic.

Brak galerii zdjęć

Zdjęcia (0)

Dodaj komentarz:

Komentarzy (0)

Pola oznaczone * są obowiązkowe

Strona Skawina24.com wykorzystuje pliki cookies.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

Polub Nas!



Najpopularniejsze