Witaj serdecznie w portalu informacyjnego Skawina24.com! W przypadku problemów - skontaktuj się z nami.

Przeczytano: 766 | Kategoria: Kultura

Data dodania: Środa, 22 sty 2020, 22:18

Pierwsza premiera w tym roku

Pierwsza premiera w tym roku

Teatr "Mrówy" w czwartkowy wieczór zaprosił nas na "Jasełka 2020 - C'est la vie?". Spektakl wyreżyserował Aleksander Szklarski, który jednocześnie był autorem scenariusza, a zarazem głosem "Starszego Pana", który podczas przedstawienia mogliśmy usłyszeć z offu. Sokołowe jasełka, poza postaciami Maryi z Dzieciątkiem i Józefa, odbiegały od standardowego bożonarodzeniowego obrazu. Nie było typowego żłóbeczka, orszaku Trzech Króli, Heroda, Diabła, czy śmierci. Była za to Czarna Owca i Pasterz (jak przystało na tego typu widowisko), był Koń, Robot, Królewna na Wieży, Rycerz i UFO. A historię otworzyło hałaśliwe kolędowanie Pasterza i Owcy, którzy z impetem wpadli w odwiedziny do Jezuska, Maryi (nerwowo kołyszącej zawiniątko na ręku) i Józefa (groźnego!).

Przegnani przez Józefa za brak właściwego ukłonu i podarków dla Małego... okradli trzech śpiących wędrowców, którym (nieświadomi ich zawartości) ukradli trzy pakunki. Myśleli, że skradzionymi przedmiotami obdarzą Nowonarodzonego. Głos "Starszego Pana" z niebios nakazał za zły postępek odkupić winy, spełniając po jednym uczynku za każdą skradzioną rzecz. Na czas odkupienia win Pasterz i Owca zostali zamienieni w Rycerza i Konia. Na swej drodze do dobrych uczynków spotkali zamkniętą na wieży Księżniczkę, Robota z zacinającą się formułą i Willy?ego Wonkę z Fabryki Czekolady. Oczywiście nasi bohaterowie odkupili swoje winy, wracając tym samym do swych prawdziwych wcieleń. Wszystko należycie się skończyło. Jezuskowi podarowano pięknie zaśpiewane kolędy i kosz najbardziej czekoladowych czekolad. Było to naprawdę słodkie zakończenie.

Przypomnijmy, iż nasi aktorzy właśnie tym jasełkowym przedstawieniem zadebiutowali na scenie. Wszystkie role były znakomicie przeżyte i wykreowane. Nie brakowało emocji zarówno kuluarowych, jak i tych na i przed sceną. W obsadzie w roli Czarnej Owcy i Rumaka zobaczyliśmy Weronikę Wierzbę. Józefem Groźnym i Robotem, była cudowna, choć walcząca z temperaturą (brawo za poświęcenie) Zosia Sęk. Królewna w Wieży i mieszający w kociołku pełnym gorącej czekolady Willy Wonka to urocza Joasia Massalska. Pasterzem przeobrażonym w Rycerza była fantastyczna Emilka Massalska, a jako Maryja i UFO wystąpiła czarująca Marysia Krawczyk.

Spektaklowi towarzyszyli młodzi wokaliści o prawdziwie słowiczych głosach, reprezentujący zespół Mini-Tanto. Byli to Julia Dąbrowska i Mateusz Pierożek. W ich wykonaniu usłyszeliśmy: w duecie "Przybieżeli do Betlejem", "Teraz śpij dziecino" - kolędę zaśpiewaną przez Mateusza i pastorałkę "Zaśnij dziecino" w wykonaniu Julki. Przypomnijmy, iż oboje uczestniczą w Centrum w zajęciach wokalnych, które prowadzi Pani Katarzyna Szybisty.

Nowy Rok, nowe wyzwania. Premiera Teatru "Mrówy" była jednym z nich, przygotowanym z pasją, energią i radością zrealizowania pierwszego od trzech lat spektaklu! Już od następnych zajęć zabieramy się do kolejnych przygotowań. Sceno drżyj, nadchodzimy!

Marta Tyrpa, źródło: CKiS, fot. Jarosław Karasiński

Brak galerii zdjęć

Zdjęcia (0)

Dodaj komentarz:

Komentarzy (0)

Pola oznaczone * są obowiązkowe

Strona Skawina24.com wykorzystuje pliki cookies.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

Polub Nas!



Najpopularniejsze