Witaj serdecznie w portalu informacyjnego Skawina24.com! W przypadku problemów - skontaktuj się z nami.

ban domy 19 kopia

Przeczytano: 4447 | Kategoria: Kultura

Data dodania: , 17 gru 2017, 15:52

Cztery występy, dwa finały i zwycięstwo. Skawinianin bryluje w teleturnieju "Jaka to melodia?"

Cztery występy, dwa finały i zwycięstwo. Skawinianin bryluje w teleturnieju

Do tej pory w programie „Jaka to melodia?” grał cztery razy. Dwa razy dotarł do finału. - Ostatnio wystąpiłem 15 października i jak do tej pory to mój największy sukces. Grałem ze świetnymi zawodnikami, a mimo to udało mi się wejść do finału i zwyciężyć. Nie mogłem w to uwierzyć - wyznaje Łukasz Martyna ze Skawiny.

W październiku 20-latek wystąpił w odcinku jubileuszowym. - Sam udział w tym odcinku był dla mnie ogromnym zaszczytem, a zwycięstwo w nim przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Tym większe to było dla mnie przeżycie, że na publiczności wyjątkowo znaleźli się najlepsi zawodnicy od początku programu. Same legendy. To było niesamowite, gdy wszyscy ci, których od dziecka podziwiałem, kibicowali mi i to z dużym zapałem. Po raz kolejny ogromnie dziękuję.

Jak zaznacza, muzyką interesuje się od zawsze. - Już od najmłodszych lat starałem się słuchać muzyki, choć nie zdawałem sobie sprawy z tego, o czym ona mówi. Jako dziecku bardzo podobały mi się "nutki", które leciały z mojej starej wieży. Pierwsza płyta jaką dostałem to płyta zespołu Kombi - mam ją do dzisiaj, a kiedyś po prostu ją włączałem, wskakiwałem na łóżko i szalałem do rytmu tamtych przebojów. Natomiast "Jaką to melodię?" oglądałem odkąd pamiętam. Najpierw z rodziną, a potem z biegiem lat nawet na telefonie w trakcie przerw w szkole. To była taka odskocznia i świetna zabawa. Marzyłem sobie już jako dziecko, że fajnie byłoby tam wystąpić. Nie myślałem jednak, że kiedykolwiek się to uda i to jeszcze z takim efektem...

Jak sam twierdzi, nie należy do osób, które odczuwają duży stres. Był spokojny nawet przed maturą. Trema udzieliła mu się tylko przed pierwszym występem w programie. - Myślałem sobie, że to nie dla mnie, po co ja tam jadę. Jednak wszystko zmieniło się po wejściu do studia. Spotkałem tam wielu wspaniałych ludzi, z którymi oczywiście cały czas mam kontakt. Nie spodziewałem się, że w telewizji może być tak świetna i luźna atmosfera. Cała ekipa przyjęła mnie bardzo życzliwie. Zarówno reżyserzy jak i Robert Janowski potrafili świetnie rozładować atmosferę przed kamerami i mogę bez przeszkód powiedzieć, że czułem się tam jak w domu. Swoje robi również to, że ludzie tam są bardzo otwarci. Nikt nie mówi do siebie przez "Pan/Pani", a to naprawdę świetnie wpływa na atmosferę. Z kolejnymi nagraniami nie odczuwałem już, że wokół są kamery.

Martyna podkreśla, że jeśli ktoś interesuje się muzyką i ogląda program, dostanie szansę udziału w show. Kiedyś eliminacje odbywały się kilka razy w roku w różnych miastach. Obecnie jest dodatkowa możliwość eliminacji przez internet.

20-latek planuje znowu wziąć udział w teleturnieju. Gdy raz się tam pojedzie, nie można doczekać się kolejnej szansy. Niestety można grać tylko co pół roku. – Chciałbym brać udział w programie co miesiąc! Jeżeli otrzymam zaproszenie za jakiś czas, to bardzo chętnie spróbuję swoich sił ponownie. Wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Trochę pieniędzy i przyjemność z występu w telewizji to nie wszystko, co skawinianin zyskał dzięki teleturniejowi. - Przede wszystkim muzyki słucham, bo to uwielbiam. Program pojawił się później i przygotowania do niego wyglądają trochę inaczej. Ale oczywiście znajomość utworów przydaje się na co dzień. Można znaleźć wiele ciekawych cytatów czy całych fragmentów. Niejednokrotnie muzyka skłania do refleksji. Znajomość muzyki przydała mi się też na przykład na maturze. Trafiłem akurat na tematy, przy których można było odwołać się do kilku utworów muzycznych. Nie ukrywam, że sporo na tym zyskałem. Mimo to najważniejsze jest to, jak przyjmuje i przeżywa się muzykę. Jeśli potrafimy odnieść ją do swojego życia to może być dla nas wsparciem ale i towarzyszem w chwilach radości. Mnie na przykład szczególnie w głowie utkwiła piosenka zespołu Toto "Africa". To ona była ostatnią, którą zgadłem w zwycięskim finale - wspomina Martyna. - Warto też wspomnieć o zawodnikach, którzy tworzą ten program. Nasza znajomość nie polega tylko na spotkaniu się w studiu podczas nagrania. Spotykamy się prywatnie. Kilka razy w roku zjeżdżamy się na zlocie, na którym zazwyczaj jest parędziesiąt osób. Rozmawiamy, dyskutujemy, bawimy się, a głównym tematem jest oczywiście muzyka.

dg

Brak galerii zdjęć

Zdjęcia (0)

Dodaj komentarz:

Komentarzy (4)

Pola oznaczone * są obowiązkowe

Autor: kk | Dodane: Poniedziałek, 18 gru 2017, 10:48

Gratuluje i powodzenia :-) fajnie mieć pasje

Autor: Że Skawiny do Skawinianin | Dodane: , 17 gru 2017, 21:31

Ojć przez kogoś czysta zazdrość przemawia ! I kolegio nie OSP Korabniki a SKAWINA II ? Nieładnie tak. ?Niech się chłopakowi darzy, oby tak dalej !

Autor: Xyz | Dodane: , 17 gru 2017, 19:08

Skawinianin zazdrościsz?to może Ty też gdzieś się pokaż a nie siedź przed kompem i się ściskaj z żalu!

Autor: Skawinianin | Dodane: , 17 gru 2017, 18:53

Jezu oni to Już wszędzie, jak nie OSP Korabniki to telewizja.. Może nich pójdą jeszcze w ślady tatusia, Policjant??

Strona Skawina24.com wykorzystuje pliki cookies.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem

reklama2

Polub Nas!



Najpopularniejsze

perprocure 02-2

RSS Gazeta.pl